W związku z informacjami medialnymi na temat zdarzeń przy inwestycji mieszkaniowej na ul. Strzelców w Krakowie , jako inwestor pragniemy przedstawić wyjaśnienia i sprostować nieprawdziwe zarzuty. Od początku realizacji projektu działamy zgodnie z prawem i procedurami bezpieczeństwa, szczególnie dbając o zapewnienie drogi pożarowej oraz respektowanie służebności terenu. Warto zaznaczyć, że również Sąd Rejonowy w Krakowie – po rozpoznaniu sprawy – 26 czerwca przyznał rację inwestorowi, nakazując sąsiadowi usunięcie zaparkowanych pojazdów z działki budowlanej.
Poniżej przedstawiamy faktyczny przebieg wydarzeń i kontekst całej sytuacji.
Działania zgodne z prawem i wymogi bezpieczeństwa
19 czerwca 2025 r. – tego dnia generalny wykonawca inwestycji, działając na zlecenie inwestora, przeprowadził interwencję polegającą na usunięciu kilku pojazdów blokujących drogę pożarową na terenie budowy. Była to decyzja podyktowana wyłącznie kwestiami bezpieczeństwa przeciwpożarowego oraz wymogami prawa budowlanego. Zgodnie z projektem organizacji ruchu (zatwierdzonym 12 czerwca 2025 r. przez zarządcę drogi i zgłoszonym do Policji, Straży Miejskiej oraz Urzędu Miasta Krakowa) fragment wewnętrznej drogi przy budowie pełnić ma funkcję dojazdu pożarowego, który musi pozostać drożny dla służb ratunkowych. Wspomniane pojazdy uniemożliwiały swobodny przejazd, stanowiąc realne zagrożenie – w razie pożaru służby miałyby utrudniony dostęp do budynków. Wcześniejsze próby usunięcia pojazdów były uniemożliwiane przez fizyczne, bezprawne blokowanie tych czynności przez sąsiada, przekazywał on wprost Policji, że nie dopuści do usunięcia pojazdów.
Podkreślamy, że wszystkie czynności odbyły się w obecności patrolu Policji. Funkcjonariusze byli kilkukrotnie wzywani zarówno przez inwestora, jak i przez sąsiada. Po zbadaniu sprawy Policja nie zakwestionowała prawa właściciela terenu do usunięcia nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów – zasugerowała jedynie, by odbyło się to na koszt i ryzyko właściciela działki, skoro auta stały wbrew oznakowaniu – wówczas autor filmu oświadczył, że wszelkimi środkami zablokuje usunięcie pojazdów. Znaki drogowe zakazujące parkowania obowiązywały od razu po ich ustawieniu (co zostało potwierdzone przez Policję). W dniach poprzedzających interwencję wykonawca wielokrotnie informował właściciela tych samochodów o konieczności ich przestawienia – za wycieraczkami pojazdów umieszczano czytelne komunikaty z prośbą o usunięcie aut z drogi pożarowej. Mimo tych ostrzeżeń samochody nadal blokowały przejazd (stały tam ponad miesiąc), wobec czego – działając odpowiedzialnie – teren budowy został czasowo odgrodzony, a pojazdy usunięte legalnie z drogi (poprzez odholowanie zorganizowane przez inwestora). Chcemy wyraźnie zaznaczyć, że była to jednorazowa, wyjątkowa sytuacja, podyktowana wyłącznie wymogiem przywrócenia bezpieczeństwa na placu budowy.
Prawidłowość tych działań została również potwierdzona przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia, który w postanowieniu z 26 czerwca 2025 r. nakazał sąsiadowi usunięcie pojazdów z działki inwestora, wskazując jednoznacznie na obowiązek przywrócenia drożności terenu. W przypadku niewykonania postanowienia, sąd nałożył na sąsiada sankcję finansową w wysokości 1000 zł dziennie za każdy dzień zwłoki.

(Zdjęcie 1) Ortofotomapa z Geoportalu z naniesionymi granicami działek. Zaznaczono teren, na którym parkowały usunięte samochody – obszar ten znajduje się w całości na działce należącej do inwestora (tej samej, na której powstały budynki). Wynika z tego jasno, że pojazdy były zaparkowane na cudzym gruncie, mimo iż służebność drogi uprawnia jedynie do przejazdu i przechodu, a nie do parkowania czy składowania rzeczy.
Proszę nanieść na przesłany zrzut z Geoportalu gdzie znajdowały się samochody.
Służebność drogi a stan prawny terenu
Sąsiednia działka posiada służebność przejazdu i przechodu przez fragment terenu inwestora – co oznacza, że jej właściciel ma prawo przejeżdżać i przechodzić tą drogą, ale nie blokować jej ani nie zmieniać jej przeznaczenia. Niestety, w praktyce doszło do sytuacji odwrotnej: to właśnie właściciel sąsiedniej posesji utrudniał korzystanie z drogi, pozostawiając na niej długotrwale zaparkowane samochody i uniemożliwiając tym samym swobodny dojazd (również dla pojazdów uprzywilejowanych). Co więcej, na części swojej działki, przez którą przebiega ta sama służebność drogi tym razem dla inwestora, ów sąsiad ustawił obiekty budowlane tymczasowe (m.in. duży paczkomat oraz budynek), co jest niezgodne z przeznaczeniem terenu służebnego.

(Zdjęcie 2) Fragment mapy z Geoportalu przedstawiający pas terenu obciążony służebnością drogi. Na zdjęciu widoczne są m.in. ustawiony przez sąsiada paczkomat oraz budynek, zajmujące część przejazdu. Takie zagospodarowanie terenu narusza warunki służebności i faktycznie blokuje pełne korzystanie z drogi dojazdowej. Podkreślamy, że inwestor jako właściciel działki ma obowiązek utrzymywać drogę w stanie zapewniającym bezpieczny przejazd.
Proszę nanieść na ten sam przesłany zrzut z Geoportalu informacje gdzie jest teren ze służebnością
Sprostowanie pozostałych zarzutów
W opublikowanym w internecie materiale pojawiła się również informacja o rzekomym „wylaniu wody za 75 tys. zł”. Sugeruje się, jakoby na terenie budowy doszło do poważnej awarii wodociągowej z winy dewelopera. Pragniemy stanowczo zaprzeczyć tym insynuacjom. Teren budowy jest na co dzień zarządzany przez generalnego wykonawcę, który nie zanotował żadnej awarii sieci wodnej mogącej spowodować straty w takiej wysokości. Gdyby rzeczywiście doszło do zalania czy uszkodzenia infrastruktury o wartości 75 tys. zł, zostałoby to odnotowane, a poszkodowani z pewnością wystąpiliby z roszczeniami. Tymczasem od czasu domniemanego zdarzenia (które według sąsiada miało mieć miejsce w 2020 roku) nie podjęto żadnych realnych kroków w celu dochodzenia odszkodowanie związanego z taką sytuacją. Doniesienie to traktujemy jako całkowicie bezpodstawne, w zasadzie niemożliwe (bo taka ilość wody nie mogła być niezauważona), mające na celu jedynie wywołanie sensacji i pogłębienie negatywnej narracji wobec naszej inwestycji. Co więcej – to przez długi okres to inwestor pomagał sąsiadowi udostępniając nieopłatnie swoje przyłącze wodne, umożliwiając pobór wody z instalacji na swojej działce – to raczej inwestor mógłby mieć słuszne roszczenia wobec sąsiada; na pewno nie odwrotnie.
Relacje z sąsiadami
Sugestie, że nasza inwestycja szkodzi okolicznym mieszkańcom, są nieprawdziwe – żaden z innych sąsiadów ani mieszkańców nie zgłaszał zastrzeżeń do przebiegu budowy. Pozostajemy z nimi w stałym kontakcie, informujemy o kluczowych pracach i staramy się minimalizować uciążliwości.
Od początku natrafiliśmy jednak na opór jednego sąsiada, który od lat próbuje wstrzymać lub utrudnić inwestycję. Regularnie składa skargi w różnych instytucjach, kilkukrotnie próbował wstrzymać procedury administracyjne, a gdy budowa ruszyła – celowo blokował wjazd, pozostawiając auta na drodze. Opublikowany przez tego sąsiada film zawiera wiele nieścisłości i pomija istotne fakty (np. kwestię własności terenu), przez co wprowadza opinię publiczną w błąd. Szanujemy prawo do wyrażania opinii, jednak nie zgadzamy się na rozpowszechnianie nieprawdziwych oskarżeń godzących w reputację naszej firmy i dobro przyszłych mieszkańców.
Bezpieczeństwo i legalność działań
Działaliśmy i działamy zgodnie z prawem, kierując się troską o bezpieczeństwo publiczne i dobro interesariuszy. Nasza inwestycja posiada wszystkie wymagane pozwolenia i dokumentację, a prace prowadzone są pod nadzorem uprawnionych osób i instytucji. Interwencja przywracająca drożność drogi pożarowej wynikała z obowiązku prawnego – brak dojazdu dla straży pożarnej uniemożliwiłby dopuszczenie budynków do użytkowania. Obecnie inwestycja jest na etapie odbiorów i wkrótce pierwsi lokatorzy odbiorą klucze do mieszkań. Nie możemy dopuścić, by blokowanie drogi pożarowej przez jedną osobę opóźniło dopuszczenie budynków do użytkowania – ucierpiałoby na tym kilkuset przyszłych mieszkańców osiedla.
Pozostajemy otwarci na dialog i wyjaśnianie wszelkich wątpliwości. Dowodem dobrej woli było skierowanie do właściciela sąsiedniej działki pisma z propozycją rozliczenia roszczeń za incydentalne korzystanie z części jego terenu podczas usuwania pojazdów.
Kontakt dla mediów:
Sebastian Chachołek
Tel. 668 113 366
Mail: rzecznik@mfcgroup.com.pl